Upadłość pracodawcy – ile odzyskam pieniędzy?

Odpowiedź może być tylko jedna – To zależy! Sprawdź jakie masz prawa i czy warto skorzystać z pomocy profesjonalisty.

Date

Kateogria

Upadłość pracodawcy – ile odzyskam pieniędzy?

W poprzednich wpisach (Upadłość pracodawcy i Upadłość pracodawcy – co może syndyk?) omówiliśmy różnice pomiędzy upadłością i restrukturyzacją, poznaliśmy pojęcie masy upadłości oraz przeanalizowaliśmy możliwe decyzje pracownika w obliczu niewypłacalności pracodawcy. Dodatkowo, poruszyliśmy temat uprawnień syndyka po ogłoszeniu upadłości. W tym wpisie spróbujemy odpowiedzieć na kluczowe pytanie – ile odzyskamy pieniędzy i jakie działania musimy podjąć?

Od czego zacząć?

Najpierw musimy ustalić czy upadłość pracodawcy będzie obejmowała tylko wierzytelność ze stosunku pracy, czy też z innego tytuły (z innego źródła, innego rodzaju). Pracodawca może być naszym dłużnikiem również z innych stosunków. Upadłość pracodawcy to nie zawsze utrata części pieniędzy przez wierzyciela.

Upadłość – kolejność zaspokojenia

W postępowaniu upadłościowym wierzytelności dzieli się na 4 kategorie, które wyznaczają kolejność zaspokajania z masy upadłości. Oznacza to, że gdy zostaną pokryte wierzytelności z pierwszej kategorii (nazwijmy ją uprzywilejowaną) i jeszcze zostaną pieniądze, to będą zaspokajane wierzytelności z kategorii drugiej. Ponownie – jeśli w masie zostaną jeszcze pieniądze to przystąpimy do zaspokojenia kategorii trzeciej, a dopiero na końcu czwartej. Jeśli w jednej z powyższych kategorii nie wystarczy już pieniędzy na zaspokojenie wszystkich należności, to zaspokojenie nastąpi proporcjonalnie do wielkości wierzytelności. Do kolejnej kategorii nie przejdziemy z powodu wyczerpania środków w masie.

Wierzytelności pracownika

Teraz dobra wiadomość. Wierzytelności pracowników (za wyjątkiem reprezentantów upadłego, osób zarządzających lub nadzorujących) należą do kategorii pierwszej. Mówimy tu o wierzytelnościach za czas przed ogłoszeniem upadłości. Są to wierzytelności uprzywilejowane. Należności powstałe po ogłoszeniu upadłości powinny być zapłacone przez syndyka z masy upadłości. Gdyby w masie nie było środków zaległe należności będą pokryte przez Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP). Tu ważna uwaga – świadczenie za okres jednego miesiąca wypłacone z FGŚP jest ograniczone i nie może przekraczać przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia z poprzedniego kwartału ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego na podstawie przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Upadłość pracodawcy – jak wziąć udział?

W postępowaniu upadłościowym, w pewnym uproszczeniu, króluje zasada „(nie)chcącemu nie dzieje się krzywda”. Pomijając kilka wyjątków, pieniądze (lub ich część) odzyska tylko ten wierzyciel, który zadba o swoje interesy. Najważniejszym z punktu widzenia wierzyciela jest zgłoszenie wierzytelności, które należy dokonać w terminie 30 dni od obwieszczenia o upadłości w Krajowym Rejestrze Zadłużonych (dalej jako „KRZ”). Zgłoszenia należy dokonać za pośrednictwem systemu teleinformatycznego obsługującego postępowanie sądowe – to właśnie KRZ. Brak zgłoszenia to brak woli udziału i zaspokojenia w tym postępowaniu. Tymczasem, często będzie to jedyny sposób odzyskania chociaż części pieniędzy.

O wyjątkach będzie mowa

Kto nie musi zgłaszać wierzytelności? Takim wierzycielem będzie ten komu przysługuje wierzytelność zabezpieczona hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym, hipoteką morską lub innym wpisem w księdze wieczystej lub rejestrze okrętowym. Jeżeli wierzyciel nie zgłosi tych wierzytelności, będą one umieszczone na liście wierzytelności przez samego syndyka. Mówimy wówczas, że umieści je z urzędu. Drugą grupą są należności ze stosunku pracy. Należności z tego tytułu również umieszcza się na liście wierzytelności automatycznie. Pamiętajmy jednak o ważnym zastrzeżeniu – tylko wierzytelności ze stosunku pracy trafią na listę z urzędu. Jeśli mamy inne wierzytelności, np. z tytułu udzielonej pracodawcy pożyczki, wykonanej usługi, odszkodowania za zniszczone rzeczy, czy też wynajętego pracodawcy lokalu lub pojazdu (to tylko przykłady) to te wierzytelności muszą zostać zgłoszone. Dodatkowo, będę należały do kategorii drugiej (odsetki do trzeciej), a nie pierwszej – uprzywilejowanej. 

Upadłość pracodawcy – plan działania

Wróćmy jednak do wierzytelności ze stosunku pracy. Czy oznacza to, że taki pracownik może nie podejmować żadnych działań? Osobiście zalecałbym działania w ramach polityki „ograniczonego zaufania”. Jakkolwiek poczucie słuszności swych racji i praw jest ważne, to jednak koniec końców należy zadbać o swoje interesy. Nietrudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, gdzie na skutek błędu syndyka (gdzie pod tym pojęcie kryje się nie tylko sam doradca restrukturyzacyjny, a nierzadko również sztab przybranych przez niego osób) albo niekompletnej (by nie rzecz niechlujnej) dokumentacji upadłego, nie uda się ustalić wszystkich wierzytelności które z urzędu powinny znaleźć się na liście wierzytelności. Jakkolwiek prawo upadłościowe przewiduje i na tę okoliczność możliwość zaskarżenia listy, to jednak pamiętajmy, że nikt nie zaprosi wierzyciela, by ten zechciał zadbać o swoje interesy. Nie będzie listów, czy wezwań. Jedynie obwieszczenia w portalu publicznym KRZ.

Zgłoszenie wierzytelności

Liczę, że po lekturze poprzedniego akapitu doszliśmy wspólnie do podobnego wniosku – prawo pomaga starannym, a nie śpiącym (opieszałym). By zabezpieczyć swoje interesy postulowałbym brać aktywny udział w postępowaniu upadłościowym, a przynajmniej zrealizować planu minimum jakim będzie zgłoszenie wierzytelności. Zgłoszenie wierzytelności zminimalizuje ryzyko nieuwzględnienia wierzytelności na liście (również tej uprzywilejowanej). Pomocne może okazać się skorzystanie z pomocy profesjonalnego pełnomocnika (m.in. adwokata, radcy prawnego, doradcy restrukturyzacyjnego), który zgłosi wierzytelności, będzie monitorował postępowanie, reagował na kolejne zdarzenia (w tym wnosił środki zaskarżenia) i de facto zabezpieczy interesy wierzyciela. Co więcej – to od wierzyciela będzie zależało, czy powierzy takiemu profesjonaliście prowadzenie całej sprawy, czy też skorzysta z jego usług przy wybranych czynnościach jak np. zgłoszenie wierzytelności.

Nic wreszcie nie stoi na drodze by wierzyciel sam wysłał zgłoszenie wierzytelności w systemie KRZ. Należy jednak pamiętać, że termin na zgłoszenie wierzytelności jest ograniczony, zaś skutki błędu mogą być opłakane. Najniższym „wymiarem kary” będzie konieczność uiszczenia opłaty i umieszczenie wierzytelności na uzupełniającej liście. Zgłoszenie po terminie może również skutkować zaspokojeniem wierzytelności w niższym stopniu, a nawet skutkować pozostawione zgłoszenia bez rozpoznania – tak jak gdyby go nie było (więcej w art. 235 i art. 252 prawa upadłościowego).

Podsumowanie

Upadłość pracodawcy nie jest zdarzeniem obojętnym dla pracowników i ich sytuacji zawodowej, rodzinnej, czy osobistej. Nie będzie nadużyciem nazwanie tego stanu rewolucją, która może nieść różne skutki. Ważne, by nie pozostać biernym i w sposób aktywny zabiegać o ochronę swych praw – samodzielnie, czy też przy wsparciu profesjonalisty (adwokata, radcy prawnego, doradcy restrukturyzacyjnego). Warto rozpocząć od zgłoszenia wierzytelności.

Masz pytania? Zapraszam do kontaktu.

Michał Woźniak
Adwokat